Jak pewnie się zorientowaliście po tytule – tak – odwiedziliśmy Rumunię 😉 Plan wyprawy był – jednak na miejscu lekko się zmienił – bylibyśmy robotami chcąc zobaczyć wszystko co zaplanowaliśmy 😉 Nie daliśmy rady odwiedzić stolicy Rumunii…woleliśmy pójść na całodniową wycieczkę w góry (pewnie Was to nie dziwi, co nie? 😉 ) Natomiast w skrócie nasza podróż prowadziła przez Satu Mare – Sapanta – Borsa – Przełęcz Prislop – Campulung Moldovenesc – Voronet – Dragomirna – Bicaz – Tulcea – Mamaia – Constanta – Busteni – Bucegi – Transalpina – Brasov – Rasnov – Sighishoara – Sibiu – Turda.

2014.08_Rumunia_0001 2014.08_Rumunia_0002 2014.08_Rumunia_0003

Granicę z Rumunią przekraczaliśmy w miejscowości Petea. Widok tuż za granicą…to lekka trauma 😉 “Lekko” slumsowe budynki, mnóstwo żebraków, otaczający nas zewsząd smrodek – nie powiem, trochę się przestraszyliśmy, że tak będzie non stop 😉 Na szczęście to tylko w tych okolicach były “takie klimaty” 😉 Pierwszy nasz przystanek w Rumunii to Satu Mare. Miasto wybraliśmy nie dlatego, że jest tu coś wartego obejrzenia. Zwykłe betonowe miasto z mnóstwem komunistycznych bloków. Przenocowaliśmy tam, gdyż wyjechaliśmy praktycznie zaraz po weselu, bez żadnego snu i postanowiliśmy odpocząć w pierwszym lepszym, większym mieście za granicą 😉 Bez zwiedzania rano oczywiście się nie obyło 😉2014.08_Rumunia_0004 2014.08_Rumunia_0005 2014.08_Rumunia_0006 2014.08_Rumunia_0007

Sapanta w okręgu Maramuresz – znajduje się w niej tzw. Wesoły Cmentarz (Cimitirul Vesel) Jest to mega kolorowy cmentarz – pełen ręcznie rzeźbionych i malowanych nagrobków. Na każdym wyrzeźbiona jest przyczyna śmierci zmarłej osoby lub scenka z jej życia, to czym się zajmowała w życiu. Na każdym nagrobku jest także dowcipny wierszyk o każdej z osób (niestety rumuńskiego nie znamy 😉 ) 2014.08_Rumunia_0008 2014.08_Rumunia_0009 2014.08_Rumunia_0010 2014.08_Rumunia_0011 2014.08_Rumunia_0012 2014.08_Rumunia_0013

Następnie odwiedziliśmy kilka monastyrów położonych w okręgu Maramuresz – niesamowity klimat…..i te zdobienia 🙂2014.08_Rumunia_0014 2014.08_Rumunia_0015 2014.08_Rumunia_0016 2014.08_Rumunia_0017 2014.08_Rumunia_0018 2014.08_Rumunia_0019

Pierwsza wyprawa w góry. Wychodziliśmy z Borsy w góry Rodniańskie. Wjazd na górę kolejką do miłych nie należał…ale widoki niesamowite. Wodospad Cailor no chyba największy wodospad jaki widzieliśmy ever 😉 Ogólnie (przynajmniej w tych okolicach) poruszanie się szlakami jest ciężkie 😉 Do głównych atrakcji jest wszystko ładnie oznaczone…jednak gdy chcieliśmy wejść troszkę wyżej/dalej oznaczenia szlaków zdarzały się niesamowicie rzadko. Także szliśmy po prostu przed siebie w górę 😉 Najgorsze z tej wyprawy jest uczucie….gdy idziesz w górę, sapiesz ze zmęczenia, cierpisz z gorąca…wreszcie jesteś już na górze i co….na szczycie widzisz zaparkowane samochody 😛 hehehe Rumunia jest mega otwarta na turystów. Tutaj w parku narodowym w górach możesz praktycznie wszystko robić – można jeździć na rowerach, można wjeżdżać samochodem (jeśli oczywiście twój samochód da radę 😛 ), można nocować w namiotach, biletów wstępu nie ma. Ale jest bardzo czysto, nie ma walających się śmieci. Niestety nie dane nam było zrealizowanie całego planu wycieczki – przegoniła nas burza….tak nas zlało, że buty i skarpetki suszyliśmy przez trzy dni 2014.08_Rumunia_0020 2014.08_Rumunia_0021 2014.08_Rumunia_0022 2014.08_Rumunia_0023 2014.08_Rumunia_0024 2014.08_Rumunia_0025 2014.08_Rumunia_0026 2014.08_Rumunia_0027 2014.08_Rumunia_0028 2014.08_Rumunia_0029 2014.08_Rumunia_0030 2014.08_Rumunia_0031 2014.08_Rumunia_0032

Śniadanie na górskiej przełęczy smakuje najlepiej 😉 Poniżej zdjęcia z najbardziej traumatycznej dla nas trasy (choć Kasia z Rafałem uważają, że nie było tak źle 😉 ) Jak chcecie poczuć przygodę i dziurawe drogi – koniecznie musicie się przejechać ok 55 km trasą z Przełęczy Prislop do Iacobeni 🙂 Dziura na dziurze, dziurą pogania….to tak w skrócie. Nie ważne czy jedziesz po prawej czy po lewej stronie…to nieustanny slalom pomiędzy dziurami 😉 Na zdjęciach nie wygląda to tak źle…ale uwierzcie…tylko na normalniejszych kawałkach byłam w stanie utrzymać aparat – na tych gorszych modliłam się abyśmy koła nie urwali 😉 Na szczęście trasa wygląda na lekko remontowaną 😛2014.08_Rumunia_0033 2014.08_Rumunia_0034 2014.08_Rumunia_0035 2014.08_Rumunia_0036 2014.08_Rumunia_0037 2014.08_Rumunia_0038 2014.08_Rumunia_0039 2014.08_Rumunia_0040 2014.08_Rumunia_0041 2014.08_Rumunia_0042

Kolejne monastyry – przepięknie malowane! Oczywiście ubiór stosowny trzeba było mieć. 2014.08_Rumunia_0043 2014.08_Rumunia_0044 2014.08_Rumunia_0045 2014.08_Rumunia_0046 2014.08_Rumunia_0047 2014.08_Rumunia_0048

Jezioro Izvorul Muntelui (zwanym także Jeziorem Bicaz) Niesamowita trasa prawie 50 km wzdłuż linii brzegowej – w górę, w dół, pełna zakrętów, ale widoki przepiękne! 2014.08_Rumunia_0049 2014.08_Rumunia_0050 2014.08_Rumunia_0051

Niespodziewana przeprawa promowa przez Dunaj 😉 Następnie zwiedzanie Tulczy z rana 😉 Z miasta organizowane są parogodzinne wycieczki po Delcie Dunaju – jednak przez brak czasu nie mogliśmy skorzystać 😉 Miasto bardzo różnorodne, zarówno stare blokowiska, jak i prawie rozpadające się drewniane domy – ustawione pomiędzy nowe budynki 😉 To chyba taki standard w Rumunii. 2014.08_Rumunia_0052 2014.08_Rumunia_0053 2014.08_Rumunia_0054 2014.08_Rumunia_0055 2014.08_Rumunia_0056 2014.08_Rumunia_0057 2014.08_Rumunia_0058 2014.08_Rumunia_0059 2014.08_Rumunia_0060 2014.08_Rumunia_0061 2014.08_Rumunia_0062 2014.08_Rumunia_0063 2014.08_Rumunia_0064 2014.08_Rumunia_0065 2014.08_Rumunia_0066 2014.08_Rumunia_0067 2014.08_Rumunia_0068 2014.08_Rumunia_0069

Mamaia – czyli odpoczynek nad Morzem Czarnym. Na samy początku pobyt w tej miejscowości wywołał w nas przerażenie 😉 Ale to dlatego, że poszliśmy na plażę w centrum miasta – człowiek na człowieku, leżak na leżaku. O widoku plaży nie było mowy – praktycznie cała plaża była wypełniona leżakami….nawet w wodzie ludzie leżeli na leżakach :/ No i ta wszechobecna chińska cepelia 😉 Nie przepadamy za tego typu klimatem – coś w stylu przepełnionych Krupówek 😉 Na szczęście nasz camping był parę kilometrów od centrum…tuż przy samej plaży 😉 A tam już o wiele mniej ludzi 😉 Można było spokojnie wyszaleć się w wodzie 😉 No i z racji tego, że z namiotu mieliśmy może ze 100 m nad wodę to wstydem byłoby nie pójść aby zobaczyć wschód słońca 😀2014.08_Rumunia_0070 2014.08_Rumunia_0071 2014.08_Rumunia_0072 2014.08_Rumunia_0073 2014.08_Rumunia_0074 2014.08_Rumunia_0075 2014.08_Rumunia_0076 2014.08_Rumunia_0077 2014.08_Rumunia_0078 2014.08_Rumunia_0079 2014.08_Rumunia_0080 2014.08_Rumunia_0081 2014.08_Rumunia_0082

Constanta – kolejna nadmorska miejscowość. Największe wrażenie zrobił na nas budynek (zrujnowany) kasyna nad samym morzem. Szkoda, że nie można było wejść do środka…musi tam być niesamowicie 🙂2014.08_Rumunia_0083 2014.08_Rumunia_0084 2014.08_Rumunia_0085 2014.08_Rumunia_0086 2014.08_Rumunia_0087 2014.08_Rumunia_0088 2014.08_Rumunia_0089 2014.08_Rumunia_0090 2014.08_Rumunia_0091 2014.08_Rumunia_0092

Busteni – Jeden z naszych noclegów – poczuliśmy się jak prawdziwi Rumunii 😉 Nocleg w górach (ok 900 m n.p.m.) – wyobraźcie sobie, że mielibyście się okazję przespać w takiej Dolinie Chochołowskiej 😉 Wspaniale, prawda? My mieliśmy taką okazję, tylko w Rumunii ;)Ogniska, muzyka, zabawa do samego rana….poszliśmy spać dopiero o 4 nad ranem 😉 Ale było zabawnie 😛 No i widok zza “okna” namiotu – bezcenny! 2014.08_Rumunia_0093 2014.08_Rumunia_0094 2014.08_Rumunia_0095 2014.08_Rumunia_0096

Tym razem Bucegi – szlak z Babeli i Sfinxa na najwyższy szczyt Bucegów – Omu (2507 m n.p.m.) Szczyt wyższy niż nasze polskie Rysy – jednak trasa nieporównywalnie łatwiejsza 😉 Zielono i łagodnie….takie nasze Tatry Zachodnie. Mnóstwo maniaków rowerowych….obiecaliśmy sobie, że następnym razem zabieramy rowery 😛2014.08_Rumunia_0097 2014.08_Rumunia_0098 2014.08_Rumunia_0099 2014.08_Rumunia_0100 2014.08_Rumunia_0101 2014.08_Rumunia_0102 2014.08_Rumunia_0103 2014.08_Rumunia_0104 2014.08_Rumunia_0105 2014.08_Rumunia_0106 2014.08_Rumunia_0107 2014.08_Rumunia_0108

Brasov – jedno z ładniejszych miasteczek które mieliśmy okazję odwiedzić. Kolorowe kamienice, przepiękne uliczki – tyle miejsc na plenery ślubne, że hej! Kto chętny? 🙂 😛 Poniżej najwęższa uliczka w Rumunii – Strada Sforii. Niestety nie było nam dane zwiedzanie Czarnego Kościoła – byliśmy w poniedziałek, a w poniedziałki nieczynne 🙁 Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć ichniejsze dania z mamałygą (wcześniejsze które próbowaliśmy w okolicy Sapanty chcemy jak najszybciej zapomnieć 😉 ) 2014.08_Rumunia_0109 2014.08_Rumunia_0110 2014.08_Rumunia_0111 2014.08_Rumunia_0112 2014.08_Rumunia_0113 2014.08_Rumunia_0114 2014.08_Rumunia_0115 2014.08_Rumunia_0116 2014.08_Rumunia_0117 2014.08_Rumunia_0118 2014.08_Rumunia_0119 2014.08_Rumunia_0120 2014.08_Rumunia_0121 2014.08_Rumunia_0122 2014.08_Rumunia_0123 2014.08_Rumunia_0124 2014.08_Rumunia_0125 2014.08_Rumunia_0126 2014.08_Rumunia_0127 2014.08_Rumunia_0128 2014.08_Rumunia_0129

Zaczynamy jedną z najlepszych atrakcji w Rumunii…..KONIECZNIE musicie przejechać się szosą Transfogarską. Trasa ta to ponad 100 km krętego asfaltu wiodącego przez tunele wydrążone w górach … wiodącego przez tamę takiej wielkości, że nie chcemy nawet myśleć co by się stało gdyby pękła 😉 …. wiodącego nas wyżej niż Kasprowy Wierch – najwyżej położony punkt – 2034 m n.p.m. . Najokazalszy jest odcinek położony na północy Gór Fogarskich. Trasa jest niesamowita, krajobrazy i wrażenia z jazdy po tej krętej drodze – niezapomniane! Co parę metrów zatoczki pełne turystów. Nie zdziwi Was na tej trasie widok ludzi “wystających” przez boczne okno i robiących zdjęcia/kręcących filmy aparatem/telefonem/tabletem 😛 My poświęciliśmy na tą trasę jeden dzień i pomimo tego, że spaliśmy (mniej więcej w 1/3 jej długości – pod samym zamkiem Drakuli 😛 ) – następnym razem zostawimy sobie na nią więcej czasu – z noclegiem na północnej jej części! Oczywiście zaliczając również trekking w górach 😉2014.08_Rumunia_0130 2014.08_Rumunia_0131 2014.08_Rumunia_0132 2014.08_Rumunia_0133 2014.08_Rumunia_0134 2014.08_Rumunia_0135 2014.08_Rumunia_0136 2014.08_Rumunia_0137 2014.08_Rumunia_0138 2014.08_Rumunia_0139 2014.08_Rumunia_0140 2014.08_Rumunia_0141 2014.08_Rumunia_0142 2014.08_Rumunia_0143 2014.08_Rumunia_0144 2014.08_Rumunia_0145 2014.08_Rumunia_0146 2014.08_Rumunia_0147 2014.08_Rumunia_0148 2014.08_Rumunia_0149 2014.08_Rumunia_0150 2014.08_Rumunia_0151 2014.08_Rumunia_0152

Sibiu – to drugie z trzech najpiękniejszych miasteczek odwiedzonych przez nas 😉 Tak samo jak w wypadku Brasova – mnóstwo tu kolorowych kamienic – zniszczone, ale niesamowicie piękne. Dziwi nas, że w Polsce ludzie nie “kolorują” tak swoich domów! Wielka szkoda – bo takie uliczki to uczta dla oka 🙂2014.08_Rumunia_0153 2014.08_Rumunia_0154 2014.08_Rumunia_0155 2014.08_Rumunia_0156 2014.08_Rumunia_0157 2014.08_Rumunia_0158 2014.08_Rumunia_0159 2014.08_Rumunia_0160 2014.08_Rumunia_0161 2014.08_Rumunia_0162 2014.08_Rumunia_0163 2014.08_Rumunia_0164 2014.08_Rumunia_0165 2014.08_Rumunia_0166 2014.08_Rumunia_0167 2014.08_Rumunia_0168 2014.08_Rumunia_0169 2014.08_Rumunia_0170 2014.08_Rumunia_0171 2014.08_Rumunia_0172 2014.08_Rumunia_0173 2014.08_Rumunia_0174 2014.08_Rumunia_0175 2014.08_Rumunia_0176 2014.08_Rumunia_0177 2014.08_Rumunia_0178 2014.08_Rumunia_0179 2014.08_Rumunia_0180 2014.08_Rumunia_0181 2014.08_Rumunia_0182 2014.08_Rumunia_0183 2014.08_Rumunia_0184 2014.08_Rumunia_0185 2014.08_Rumunia_0186 2014.08_Rumunia_0187

Sighisoara – jest kolejnym z TYCH trzech 😉 Tak wiemy, powtarzamy się….ale spójrzcie sami! Czy tam nie jest pięknie? W tej miejscowości narodził się także słynny Wład Dracul 😉2014.08_Rumunia_0188 2014.08_Rumunia_0189 2014.08_Rumunia_0190 2014.08_Rumunia_0191 2014.08_Rumunia_0192 2014.08_Rumunia_0193 2014.08_Rumunia_0194

Turda – miejscowość położona parę kilometrów na południe od Cluj. Dlaczego KONIECZNIE trzeba ją odwiedzić? W Turdzie mieści się niesamowita kopalnia soli. Nie przestraszcie się tłumów na parkingu przed kopalnią – ogromną zaletą tej kopalni jest to, że po mega tanie bilety (20 LEI) nie trzeba długo czekać. Dlaczego? Dlatego, że kopalnię można zwiedzać samodzielnie, nie trzeba czekać na zorganizowanie się grupy. Samodzielnie spacerujemy po chłodnych (ulga po 35st. upale na zewnątrz 😉 ) korytarzach. Najpiękniejszą częścią kopalni jest Komnata Echa – aby dostać się do niej trzeba pokonać kilka pięter wąskimi schodkami….ale tak na prawdę dopiero zaczyna się przygoda! Wychodzimy na mostek poprowadzony wokół całego potężnego pomieszczenia. Ci z lękiem wysokości lepiej niech nie patrzą w dół 😉 Niech też nie przechodzą tym podestem wokół kopalni – bowiem pomiędzy belkami są prześwity….i jeśli zobaczycie jak “daleko” jest na dół – trochę Was to sparaliżuje! Następnie trzeba pokonać 13 pięter w dół (dla wygodnych jest winda, ale kto by jeździł windą, jak można ćwiczyć mięśnie nóg, prawda? 😉 ) Będąc na dole ma się wrażenie jakby przebywało się w jakimś statku kosmicznym. Tym, którzy zaprojektowali tą komnatę – należą się brawa – robi niesamowite wrażenie. W sali jest mnóstwo atrakcji, można pograć w tenisa, pojeździć wielkim kręcącym się Diabelskim Kołem, pograć  w bilarda, minigolfa – ogólnie dla każdego coś miłego 😉 (każde atrakcje oczywiście dodatkowo płatne). Jeśli mało Wam jeszcze chodzenia – można zejść kolejne 13 pięter w dół – znajduje się na samym dole jeziorko po którym można popływać łódkami.
O kopalni nie znaleźliśmy informacji w prawie żadnych przewodnikach – przypadkowo znaleźliśmy zdjęcia w internecie. A wielka szkoda – bo to niesamowite miejsce warte odwiedzenia! Ogromnie żałowalibyśmy, gdyby opuściła nas taka atrakcja! 😉2014.08_Rumunia_0195 2014.08_Rumunia_0196 2014.08_Rumunia_0197 2014.08_Rumunia_0198 2014.08_Rumunia_0199 2014.08_Rumunia_0200 2014.08_Rumunia_0201 2014.08_Rumunia_0202 2014.08_Rumunia_0203 2014.08_Rumunia_0204 2014.08_Rumunia_0205 2014.08_Rumunia_0206 2014.08_Rumunia_0207 2014.08_Rumunia_0208 2014.08_Rumunia_0209

Dotarliście do samego końca – dlatego należą Wam się GROMKIE BRAWA! Dziękujemy za poświęcony czas – mamy nadzieję, że ta długa relacja zdjęciowa zachęci Was do odwiedzenia tego pięknego kraju!



Powered by themekiller.com anime4online.com animextoon.com apk4phone.com tengag.com moviekillers.com